Ze wschodu na zachód

Wielkie miasta praktycznie nigdy nie śpią. Zawsze coś się w nich dzieje. Feeria barw wielkiego miasta jest niepowtarzalnym zjawiskiem, które najlepiej widać w nocy. O pierwszej w nocy. Światła Olechowa. Dziesiątki apartamentowców i gdzieniegdzie zapalone lampy w mieszkaniach. Szyldy reklamowe dwóch marketów i kilku hurtowni. Mrówkowce na Widzewie. Gdzieniegdzie zapalone światełka w tych mieszkaniach, gdzie ludzie jeszcze nie śpią. Park i centrum przemysłowe przy Niciarnianej. Stara wieża ciśnień wyglądająca niczym maczuga. Znów bloki i wieżowce. Centrum handlowe Tulipan z ogromnym kwiatem a po przeciwnej stronie stare kamienice. Jedne ładne, niektóre obskurne. Centrum. Piękne hotele, Multikino, wieżowce. Światła, ludzie, nowoczesne budynki biurowe, tętniąca życiem Piotrkowska, ogromne ekrany LCD z reklamami. Ciąg aut na Kościuszki. Przepiękny park po lewej. Pusta trasa, prowadząca na Retkinię. Dziwaczny dworzec Kaliski. Hala Arena, wyglądająca jak ogromny spodek kosmitów. Znów osiedle i setki bloków. Cudowny park na Zdrowiu. Znów osiedle i bloki. Ze wschodu na zachód miasta.