Sklepy dyskontowe muszą być odpowiednio przygotowane na nagłe pojawienie się w nich pożaru. W takim sklepie w chwili wybuchu pożaru może znajdować się nawet sto osób. Nic zatem dziwnego, że ryzyko jest bardzo duże i koniecznie trzeba je zminimalizować do zera.
Podstawą obrony przed pożarem w takich sklepach są zabezpieczenia bierne. Należy do nich stosowanie drzwi ppoż (na przykład do magazynów) oraz niepalnych materiałów wykończeniowych, takich jak np sufity podwieszane. Sklep musi posiadać kilka wejść ewakuacyjnych, którymi w razie pożaru będzie można ewakuować personel i klientów. Stosuje się także czujniki czadu i dymu, a w niektórych sklepach także automatyczne instalacje gaśnicze. Oczywiście nie może zabraknąć także gaśnic oraz węży gaśniczych i podłączeń do hydrantów. Firmy muszą też zadbać o instalacje alarmowe oraz o odpowiednie przeszkolenie personelu sklepu. W razie konieczności to pracownicy podejmą walkę z niewielkim żywiołem i będą ewakuować klientów. Podstawą jest jednak nauczenie ich natychmiastowego działania, w czasie którego pierwszą rzeczą będzie wezwanie straży, a następną natychmiastowa ewakuacja.