Polacy biją rekordy

Każdego roku Polacy biją rekordy. Ten, o którym będzie mowa należy uznać za rekord niechlubny. Mowa bowiem o ilości wypadków i ofiar śmiertelnych jaką odnotowuje policja w okresie uroczystości Wszystkich Świętych. Mogłoby się wydawać, że w drodze na mogiły swoich bliskich ludzie pamiętają o tym, że życie jest bardzo kruche i ulotne. Tymczasem statystyki policyjne nie pozostawiają złudzeń – w okresie uroczystości Wszystkich Świętych na polskich drogach dochodzi do rekordowej ilości kolizji, potrąceń pieszych oraz zatrzymania nietrzeźwych kierowców. Można zrozumieć, że spotykając nad grobami bliskich osoby z rodziny człowiek da się namówić na to, by pójść z nimi do restauracji na wino i rozmowę. Zupełnie niezrozumiałe jest natomiast to, że po takim spotkaniu osoba ta jakby nigdy nic wsiada za kierownicę samochodu i jedzie dalej. Wiadomo przecież nie od dziś, że nawet niewielka ilość alkoholu w organizmie sprawia, że reakcje ulegają osłabieniu. Prowadzona jak co roku Akcja Znicz ukazuje ogrom tego zjawiska. Tylko w tym roku policja zatrzymała prawie dwa tysiące kierowców będących pod wpływem alkoholu. Być może faktycznie w dni takie jak Wszystkich Świętych ludzie chcą być bliżej swoich bliskich zmarłych. Zachowanie niektórych świadczy jednak, że chyba chcą być bliżej niż wymaga tego tradycja.