Piłkarz vs klub

Nie zawsze współpraca na linii piłkarz ? jego klub przebiega tak, jakby sobie tego można było życzyć. Czasem wręcz dochodzi do otwartej wojny między jakimś piłkarzem a jego trenerem, kolegami czy zarządem. Często też zarzewie takiego konfliktu bywa sprawą bardzo błahą. W ostatnich dniach media nieustannie donoszą o tym, jak przebiega najbardziej zaogniony konflikt w świecie piłki nożnej. Jeden z argentyńskich napastników grających na co dzień w drużynie Manchester City popadł w niełaskę po tym, jak rzekomo odmówił wejścia na boisko w meczu z Bayernem Monachium rozgrywanym w ramach Ligi Mistrzów. Sam piłkarz zarzeka się, że nigdy z premedytacją nie odmówił swojemu trenerowi. Ponoć piłkarz miał już założone swoje buty Nike, był rozgrzany i gotowy do gry. Fakt, że nie pojawił się na boisku miał natomiast wynikać z faktu, że nie usłyszał polecenia trenera ze względu na hałas dobiegający z trybun. Jak było dokładnie? Być może świat piłkarski niedługo się tego dowie ? po całym bowiem incydencie nałożono na piłkarza rozmaite kary i zawieszenia. Obie strony przygotowują więc pozew by sprawę wyjaśnić przed sądem.